Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2016

kwiecień 2015 - Pejzaż Zwierzyniecki

Drugi raz Stasiek wziął udział w konkursie Pejzaż Zwierzyniecki ( w listopadzie ub.r.). Tym razem tematem przewodnim były elementy twierdzy Kraków na Zwierzyńcu. Padło oczywiście na Kopiec Kościuszki. 



niedziela, 8 czerwca 2014

1 czerwca 2014 - ceramiczny Dzień dziecka


Dzień Dziecka urządzony przez naszą pracownię ceramiczną. Na wystawie staśkowe dzieła.


pingwin

snowboardzista i kobra

duża miska z gwiazdą

kot


poniedziałek, 2 czerwca 2014

kwiecień 2014 - Pejzaż Zwierzyniecki

Pod koniec jesieni ub.r. Stasiek wziął udział w konkursie plastycznym Pejzaż Zwierzyniecki. Tematem był Lajkonik. I wymalowany ze wszelkimi szczegółami stroju zaprojektowanego przez Stanisława Wyspiańskiego Lajkonik z rękami uniesionymi w geście zwycięstwa, przyniósł Stasiowi I miejsce!



środa, 10 lipca 2013

czerwiec 2013 - wernisaż pracowni ceramicznej

Na zakończenie roku odbył się wernisaż naszej pracowni ceramicznej takie miejsce. Najprawdziwszy wernisaż i wystawa. Wydarzenie.
W najprawdziwszym lokalu, czyli w kawiarniani Małopolskiego Ogrodu Sztuki.
Bardzo było miło zobaczyć Staśka prace wśród wielu, wielu innych świetnych. Dzieciaki robią z panią Małgosią i panią Agnieszką niesamowite rzeczy. Miło było spotkać wszystkich, zwłaszcza, że w czerwcu już prawie nie bywaliśmy na ceramice.
Mam nadzieję, że przygodę ceramiczną będziemy kontynuowali w przyszłym roku.


A to ulotka naszej pracowni. Ciekawe, kto z takim zapałem i wystawionym językiem maluje ogon dinozaura....


sobota, 10 listopada 2012

czerwiec 2012 - Ryba reaktywacja

Déjá vu.

Ponieważ ktos Rybę wystawił pod rynnę ...odpłynęła. Zajęliśmy się więc rekonstrukcją, jak tylko zobaczyliśmy w jakim jest stanie.
W tym roku Rybę rekonstruowali Stasiek, Bartek i Józin.



maj 2012 - wycieczka do Rumunii

To początek dziennika, jaki Stasiek miał prowadzić w czasie naszej wyprawy do Rumunii. Niestety, atrakcje towarzyskie nie pozwoliły na jego kontynuowanie. Powstał tylko rodzinny portret zbiorowy oraz  pierwsze widoki zza okna samochodu. Na podkrakowskie pagórki wśród licznych domków dzielnie wspinały się trzy samochody naszej wyprawy.





środa, 2 listopada 2011

4 września 2011 - Luboń

W pierwszą wrześniową niedzielę Stasiek wszedł samodzielnie na swoją pierwszą górę! Luboń Wielki (1022 m n. p. m.) w Beskidzie Wyspowym. Podejściem północnym ;) czyli z Glisnego, czyli mocno do góry. Bardzo był dzielny.
Rysunkowa relacja z tego wydarzenia oczywiście powstała:




Na samej górze widać schronisko i stoliczki i ławeczki przed, na których spożywaliśmy "nagrody dla dzielnych wspinaczy" :D Tuż pod szczytem "nasza grupa" (ja nawet niosę Józina, ale kartka trochę przymała...), trochę niżej "grupa Zosi". Na samym dole zaparkowany wśród krzaków samochód Wujka Andrzeja :D, którym wspinacze podjechali pod podejście :D.

wtorek, 25 października 2011

sierpień 2011 - Krzyżacy

W sierpniu odbyliśmy wycieczkę do Malborka. Zwiedziliśmy zamek krzyżacki. Pierwszy portret Krzyżaka powstał już tego samego dnia wieczorem.
Potem było wiele następnych z licznymi wariacjami oraz wyraźny wzrost zainteresowań tematyką rycerską (na co może właściwie większy wpływ miało zakupienie w tymże Malborku hełmu rycerskiego, jako uzupełnienie posiadanego wcześniej uzbrojenia...).

Krzyżak. Ten najpierwszy.

Krzyżak z mieczem i tarczą.

Krzyżak z mieczem i tarczą z wizerunkiem konia.

Zamek krzyżacki.



Krzyżak z giermkiem i koniem
jesień 2011

środa, 19 października 2011

lipiec 2011 - Taaaka ryba!


Taka piękną rybę zmalowały dzieci na wakacjach! Na płaskim kamieniu wyłowionym z potoka, którego kształt sam narzucił nam temat. Zresztą cóż innego można wyłowić z potoka, jak nie rybę...
Autorzy dzieła: Zosia, Basia, Staś, Bartek i Zenek.

niedziela, 26 czerwca 2011

25 czerwca 2011 - Fajerwerki

Byliśmy zobaczyć wiankowe fajerwerki. Nie doczytaliśmy, że zaczynają się w tym roku o 23, ale Stasiek dzielnie wytrzymał. A po powrocie, jeszcze w środku nocy, musiał je koniecznie narysować.