Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scena rodzajowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scena rodzajowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 czerwca 2016

wiosna 2016 - pojazdy





zima/wiosna 2016 - Witajcie w krainie słodkości








zima/wiosna 2016 - postacie


tancerka na linie

kowboj

dziewczynka

skatepark

samuraj

taka dziewczynka

chłopiec z kwiatem dla mamy

luty 2016 - okręt piracki


2015/2016 - rysunki przedszkolne

 Taki chłopiec

Smerfy

Śmieciarka

Król Kanady (trochę nieudany)

miś

w kulkolandzie

pies

delfiny

jesień 2015 - sceny filmowe

Chłopcy - nie pamiętam już pod wpływem jakiego impulsu,chyba miały to być prace na jakiś konkurs, narysowali obaj tę samą scenę z Gwiezdnych Wojen - wyścigi ścigaczy.

Stasiek:
 Józin:

piątek, 14 grudnia 2012

grudzień 2012 - akcja

Często zdarza się tak, że rysunki nie są tylko rysunkami, ale dzieje się na nich akcja. W wyniku akcji obraz zwykle się zaciemnia, tutaj udało mi się znaleźć taki, na którym jeszcze coś widać, a nawet można domyślać się fabuły.
Policjantka jechała, jechała, a z rury wydechowej przeszedł taki dym do maski, coś się zapaliło i wszędzie wybuchł laser. A na dachu jest złodziej i on rzucił skarb, a to nie był skarb tylko bomba.
...Jednak się nie domyślałam fabuły zbyt dobrze...


niedziela, 11 listopada 2012

listopad 2012 - Wyspa i statek

Solennie obiecuję uzupełnienie galerii (w tył). I systematyczność większą. Sobie i Wam obiecuję.

Na dobry początek dwa obrazki, które zostały u Babci ostatnio.


Wyspa Czarodziejów (widoczny Czarodziej Trawy, Ognia i Betonu)




Oraz co można zrobić z nalepkami podebranymi Bratu...


sobota, 14 stycznia 2012

31 grudnia 2011 - Szczęśliwego Nowego Roku!

Rysowane z natury w wieczór sylwestrowy.
Nic nie da się ukryć. Winko było. Był też piernik pokrojony i misa z mandarynkami. Tortu jednak nie było, choć pewnie powinien.

Detal:


A tu przedziwna scena z przeszłości: to ja i Tato, też imprezka, ale  ja mam w brzuchu dzidziucha. Przy czym Tato popija winko z kieliszka, ale ja z kubeczka sok cytrynowy :D
A najdziwniejsze jest to, że obaj synowie, gdy byli "dziećmi wewnętrznymi" byli w tym samym miejscu, w którym w tym roku spędzaliśmy Sylwestra. A Brat, to nawet przy tym samym stole, z tą samą zieloną serwetą mógł "popijać" sok cytrynowy, prawie dwa lata temu!
[cudnie siedzimy na krzesełkach :D]