sobota, 14 stycznia 2012

31 grudnia 2011 - Szczęśliwego Nowego Roku!

Rysowane z natury w wieczór sylwestrowy.
Nic nie da się ukryć. Winko było. Był też piernik pokrojony i misa z mandarynkami. Tortu jednak nie było, choć pewnie powinien.

Detal:


A tu przedziwna scena z przeszłości: to ja i Tato, też imprezka, ale  ja mam w brzuchu dzidziucha. Przy czym Tato popija winko z kieliszka, ale ja z kubeczka sok cytrynowy :D
A najdziwniejsze jest to, że obaj synowie, gdy byli "dziećmi wewnętrznymi" byli w tym samym miejscu, w którym w tym roku spędzaliśmy Sylwestra. A Brat, to nawet przy tym samym stole, z tą samą zieloną serwetą mógł "popijać" sok cytrynowy, prawie dwa lata temu!
[cudnie siedzimy na krzesełkach :D]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz