Intensywaność staśkowego rysowania faluje sinusoidalnie. Właśnie jesteśmy na górce twórczej i codziennie prawie powstają nowe prace. Wyławiam kilka ciekawszych.
Tu historia narodzin Józinka :D przedstawiona symultanicznie. Dwuosobowa grupa po prawej stronie, to Babcia Mira i Staś, który płacze, bo mama pojechała do szpitala.
Mamo, bo jak Ty pojechałaś do szpitala to ja płakałem. Teraz wszystko mi się przypomina.
Czteroosobowa grupa po lewej: tata już wrócił i mama ze szpitala z Józinkiem, a Staś (postać środkowa) już się uśmiecha :D
A oto nasza rodzina już w komplecie, mama z Józinkiem na rękach... hmmm
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz