Jak przyszłam po niego, chłopaki siedzieli przy stoliku i grzecznie, jakby to nie byli oni, i
zgodnie rysowali... Zostałam zarzucona obrazkami i oto one:
Rakieta
Stasiek i Antek, źli, bo chcą zjeść Ernesta (?!)
I samochód z balonami. To na dole to kółka. To na górze to balony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz